Przez ostatnie kilka dni deszcz i chłód panujący na zewnątrz w żadnym stopniu nie motywuje mnie do jakichkolwiek większych lub mniejszych czynności, nie mam ochoty na żadne spotkania z przyjaciółmi, nic z tych rzeczy. Rok szkolny kojarzy mi się z czas spędzonym w domu na czytaniu książek, piciu kawy, oglądaniu seriali, graniu w simsy i po prostu nauce. Z reguły tak spędzałam ten czas i wydaje mi się, że kolejny rok szkolny minie mi tak samo monotonnie. Jednak teraz bardziej zależy mi na poprawieniu swoich wyników w nauce i to będzie moim priorytetem na ten rok szkolny.
W ostatnim czasie moje życie zmieniło się pod wieloma względami. Wakacje sprawiły, że jestem inną osobą. Sytuacje jakie miały miejsce przez te dwa (w sumie trzy) miesiące pozwoliły mi dorosnąć i zacząć postrzegać inaczej świat, ludzi. Po tym czasie chcę być całkiem inną sobą i właśnie teraz zamierzam do tego dążyć. Czeka mnie masa ciężkiej, monotonnej, łatwo wyprowadzającej z równowagi pracy, ale dam radę, bo kto jak nie ja?
Lubię wprowadzać coś nowego do życia, czuję się wtedy dużo lepiej.
Zauważyłam, że ludzie lubią wracać do starych nawyków. Mam na myśli to, że gdy po prostu zbliża się taki okres jesienny ja zamykam się w swoim pokoju niczym w zamku, rzadko kiedy gdzieś wyjdę, całkowicie zmieniam gatunek muzyki jaki słucham, mam swój świat (if u know what i mean) i po prostu nie robię nawet nic pożytecznego. W zasadzie nie powinnam do tego dopuszczać, ale jestem też bardzo leniwa, więc to wszystko wyjaśnia. Nie oszukujmy się lenistwo nie powinno być żadną wymówką, ale jak ciężko jest przerzucić się na inny tryb życia? Ciężko.
Jest niedziela, 06 września, po dziewiętnastej i nie zamierzam odkładać nic na później czy jutro. Publikując post zabiorę się do ćwiczeń i przygotuję się na ten tydzień do szkoły, każdy powód do zrobienia czegokolwiek jest dobry. Miłego wieczoru.





